do początku mapa serwisu kontakt  
Wycieczki

 

 Bułgaria / Słoneczny Brzeg - 06-17.09.2017 r. !!!

 

W dniach 06-17 września 2017 r. zaliczyliśmy kolejną wycieczkę objazdowo-pobytową.Rozpoczęliśmy od zwiedzania Hajduszoboszlo na Węgrzech, następnie wjazd do Rumunii , gdzie w pięknej Transylwanii zwiedziliśmy Brasov i Bran.Zamek tam znajdujący się uważany jest za siedzibę Hrabiego Drakuli.Bułgaria i Słoneczny Brzeg - kurort na wybrzeżu morza Czarnego, to wspaniała pogoda i hotel Kotva, gdzie mieliśmy przyjemność spędzić sześć dni.Następnie wyjazd i zwiedzanie Sofii, wjazd do Serbii i pobyt w Belgradzie . Ostatni etap naszej wyprawy to powrót do domu.Do zobaczenia na następnej wycieczce.

 

 Neuzelle - Frankfurt 15.07.2017 r. !!!

 

Zaliczyliśmy wspaniałą jednodniowa wycieczkę do leżącego w Brandenburgii między Eisenhüttenstadt a Guben Neuzelle. Zwiedziliśmy kompleks sakralno-parkowy, składający się z klasztoru pocysterskiego, parku oraz browaru.Odbyliśmy spacer po Frankfurcie ,a wszystko to pod przewodnictwem super pilota pana Andrzeja Kirmiela. Dziękujemy i do następnej wycieczki.

 

 WYCIECZKA BUŁGARIA -

Węgry,Rumunia,Słoneczny Brzeg,Sofia,Belgrad !!!

 SYCYLIA

 Siena,Neapol,Pompeje,Palermo,Piza, Salzburg  - 03-14.09.2016 r..

 

 Opactwo Cystersów i Zamek Książ

 

W poniedziałek 6 czerwca 2016 r. wyruszyliśmy na wspaniałą wycieczkę aby zwiedzić :

  • Opactwo Cystersów w Lubiążu - cysterski zespół klasztorny, jeden z największych zabytków tej klasy w Europie,będący jednocześnie największym opactwem cysterskim na świecie.Cały kompleks jest 2,5 razy większy od Wawelu, a główna fasada klasztoru liczy ponad 220 m.Częściowo odrestaurowane opactwo udostępnione jest zwiedzającym.
  • Zamek Książ jest jednym z największych zamków w Polsce i Europie.Zamek znajduje się w dzielnicy Książ w Wałbrzychu.Zbudowany na urwistym skalnym cyplu,otoczony głęboką kotliną.Położony na terenie Książeńskiego Parku Krajobrazowego jest budowlą charakteryzującą się różnymi stylami architektury, posiadającą ponad 400 pomieszczeń.Zwiedzanie zaczęliśmy od palmiarni, a następnie podczas zwiedzania zamku zaliczyliśmy ,,trasę szlakiem Daisy ,, czyli zamek jego pomieszczenia,piękne tarasy,park a zkończyliśmy na punkcie widokowym.

Pełni wrażeń udaliśmy sie w drogę powrotną, myśląc o następnej eskapadzie.

DREZNO - JARMARK ŚWIĄTECZNY  27.11.2015 !

 

 

 Zwiedzamy nasz region - Żary i Żagań !!!

 

W liczbie 53 osoby zebraliśmy się 20.10.2015 r. na przystanku koło Lidla, by udać się na od dawna planowaną wycieczkę krajoznawczą, przybliżającą nasze województwo, do Żagania i Żar. W drodze dzięki nieocenionemu naszemu przyjacielowi, mentorowi i wykładowcy Panu Andrzejowi Kirmielowi, który w ramach zajęć historycznych wybrał się na tą wycieczkę z nami, mogliśmy poznać historię ziem wchodzących w skład obecnego województwa Lubuskiego. Nim dojechaliśmy na miejsce, poznaliśmy ogólny plan naszej wycieczki po Żaganiu i Żarach.Dla sporej liczby uczestników odwiedzane miasta były całkowicie nieznane.Z tym większa ciekawością oglądaliśmy i słuchaliśmy opowieści prezentujących zwiedzane miejsca.W czasie wycieczki, mimo jak już wspomniałem nie najlepszej pogody, mogliśmy podziwiać piękną zabudowę obu miast.Zadziwiły nas pomysłowo odrestaurowane starówki, zarówno Żagania jak i Żar, polegające na wybudowaniu nowych obiektów przypominających wyglądem,gabarytami i wystrojem budynki z epoki - wrażenie imponujące.W Żaganiu zwiedziliśmy, także wspaniały kompleks poaugustiański z kościołem, budynkami klasztoru oraz przepiękną, aktualnie rewitalizowaną biblioteką i jej wspaniałymi eksponatami, globusami i mimo wszystko przepięknymi księgozbiorami.Piszę mimo, ponieważ z przyczyn losowych duża część woluminów została przekazana do biblioteki uniwersyteckiej we Wrocławiu i dotychczas nie została zwrócona(można je właśnie tam obejrzeć).Można Żaganiowi pozazdrościć takich historycznych obiektów.Zachwyceni historią dawną, przemieściliśmy się w czasy nieco nam bliższe, udając się do Żagania zwiedzić Stalag VIII c,a szczególnie znany ze sfilmowanej, brawurowej ucieczki podkopem, dokonanej przez oficerów lotnictwa, stalag luft IIIc.Następnie po przemieszczeniu się autokarem do Żar poza obejrzeniem starówki i będącego obecnie w ruinie pałacu Promnitz‛ów, (trudno uwierzyć, że jeszcze w latach 50-tych XX wieku miało tam swoją siedzibę Starostwo) zwiedziliśmy otwarte niedawno Muzeum Pogranicza Śląsko-łużyckiego, w którym mieliśmy okazję obejrzeć ekspozycję porcelany produkowanej w Żarach do 1945 roku.

Zmęczeni ale szczęśliwi i zachwyceni zwiedzanymi miastami wróciliśmy do domu.Serdacznie dziękujemy Panu Dyrektorowi Andrzejowi Kirmielowi za wspaniałe opowieści o zwiedzanych miastach i Panu Dyrektorowi Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego w Żarach Jackowi Jakubiakowi, za udostępnienie i zaprezentowanie znajdujących się w tej placówce eksponatów.

 

Z relacji Andrzeja Kiczki

 

 

 

 España,ole!

Aby uczynić tradycji zadość studenci Międzyrzeckiego UTW wsparci nieco starszą ale równie pogodną i entuzjastyczną młodzieżą, jak co roku wybrali się w świat,tym razem celem podróży została gorąca i tętniąca życiem Hiszpania.

 

Hmm....Hiszpanii reklamować nie trzeba ale o pięknych plażach, urokliwych miejscach, malowniczych trasach spacerowych, gwarnych i roztańczonych miastach warto kilka słów wspomnieć.

 

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od zwiedzania Paryża!,miasta świateł, mody, urokliwych uliczek, niezwykłej architektury oraz przepysznych croissant´ów i kawy.Odwiedziliśmy Wieżę Eiffel'a, katedrę Notre Dame, zobaczyliśmy paryską operę, wzgórze Montmartre z bazyliką Sacre Coeur, słynne Moulin Rouge, Dzielnicę Łacińską i płynęliśmy stateczkiem po Sekwanie. Jednak zanim dotarliśmy do Paryża przydażyła nam się niecodzienna przygoda ... o tuż przemierzając piękną Belgię, zostaliśmy przez nią nieco zaskoczeni.Belgia [rodzaj żeński a więc kapryśna z natury] stwierdziła, że nie może tak wspaniałych, sympatycznych i pełnych entuzjazmu studentów tak po prostu wypuścić do Francji i nas u siebie zatrzymała na nieco dłuższą chwilę!

Kusiła nas, nęciła, zatrzymywała, przekonywała że Bruksela jest bardziej atrakcyjna i warta grzechu niż Paryż. W końcu jednak skapitulowała i wypuściła Nas ale pod jednym warunkiem, że do Paryża odwiezie nas bardzo przystojny i sympatyczny belgijski kierowca ...... a wszystko po to abyśmy o niej jak najdłużej pamiętali! Chyba jej się to udało. Dlatego też zwiedzanie Paryża rozpoczęliśmy w towarzystwie belgijskiego kierowcy, za co bardzo dziękujemy!!!!

 

Po wspaniałym dniu spędzonym w Paryżu - smak półkrwistego steku czuję do tej pory na podniebieniu - udaliśmy się do Hiszpanii a dokładnie do Lloret del Mar, które przywitało nas z otwartymi rękami i to w dodatku słoneczną pogodą,radosnym gwarem i zmęczenie które początkowo odczuwaliśmy natychmiast Nas opuściło. Niejedno z nas udało się od razu na wycieczkę malowniczym nabrzeżem, czy wyskoczyło do morza zażyć relaksującej kapieli!

 

Dni spędzone w Lloret choć upływały podobnie na kąpieli, spacerach, smacznej kuchni, nocnych spotkaniach na plaży, wyjściach na flamenco, nurkowaniu na długo zapiszą się w naszej pamięci. Bo czy o takim miejscu można zapomnieć, a co dopiero jak się go spędza w tak doborowym towarzystwie.

Bo muszą Państwo wiedzieć, że na wycieczce zostaliśmy babciami! [no babcia była jedna, ale kto by tam zwracał uwagę na takie szczegóły, wnuczka jest wspólna ot co!]. Na plaży świętowaliśmy imieniny i urodziny ..... . Kochani jeszcze raz za Wasze zdrowie STO LAT!

A w dodatku dzięki uprzejmości biura podróży Sobolewscy w Lloret del Mar zostaliśmy dwa dni dłużej! Bo nasze kochane czarownice i szamanki wczarowały nam to w momencie wsiadania do autobusu. A opatrzności i Panu z góry składamy ukłony i dziękujemy że nas nie opuszczali! Ritko Tobie również.

 

Podczas pobytu w Lloret mieliśmy okazję odwiedzić:

- Montserrat - niezwykłe miejsce kultu ,,Czarnulki", położone na masywie górskim;

- Figueres - miejsce urodzenia i śmierci Salvadora Dali, gdzie obecnie mieści się nadzwyczajne muzeum, które zresztą on sam założył,polecam!!!. Takich miejsc się nie zapomina,

- Gironę - niezwykle urokliwe i malownicze miasto gdzie przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Jestem oczarowana tym miastem i z pewnością tam wkrótce wrócę na nieco dłużej niż filiżankę kawy,

- ogrody Pinya de Rosa i Świętej Klotyldy - jak dla mnie uczta dla oczu i duszy,

- Tossa de Mar - miasteczko kontrastów, gdzie znajdziemy zarówno nowoczesną bazę turystyczną, jak i średniowieczny zamek i zabytkową dzielnicę Villa Vella.Tossa bez wątpienia jest jednym z najpiękniejszych miast w Hiszpanii i to właśnie w Tossie wybraliśmy się na rejs stateczkiem.

- Barcelona, która jak na złość przywitała nas oberwaniem chmury, lało jak diabli dopóki chmur nie przegonił Lionel Messi,Gerard Pique,Neymar (reszty nie znam ale spisałam z netu Andres Iniesta) na stadionie FC Barcelona.

O Barcelonie mówić nie trzeba ją trzeba chłonąć i delektować się jak najlepszym deserem! Ci którzy nie byli niech żałują, a Ci  którzy chcą  niech tam jak najszybciej pojadą! Bo warto!

Ja na długo zapamiętam magiczne fontanny ,,Fuente mágica" - niesamowite widowisko wody - dźwięku - światła u podnóży wzgórza Montjuïc! W trakcie pokazu z setek dysz fontanny wydobywają sie strumienie wody i tworzą rozmaite formy podświetlane zmieniającymi się światłami w różnych kolorach. Pokaz rozpoczął utwór Barcelona w wykonaniu Freddiego Mercury i Montserrat Caballé który w wykonaniu tej dwójki mrozi krew w żyłach i sprawia, że to cudowne dreszcze rozchodzą się po całym ciele .....

Zdradzę wam jeszcze, że nigdzie Sangria nie smakuje tak dobrze jak w Barcelonie! Ukłony dla moich towarzyszek!

Jednak to co dobre kończy się szybko - nawet przedłużone o kolejne dwa dni, dlatego chcąc nie chcąc musieliśmy wracać, ale nie od razu do Międzyrzecza po drodze czekały na nas jeszcze Monaco i Wenecja!

Jako pierwsze w drodze powrotnej zwiedzaliśmy Monaco. Jednak zanim tam dotarliśmy, mogliśmy z okien podziwiać lazurowe wybrzeże i zobaczyć m.in. Nice czy Cannes.

Do Monaco dojechaliśmy późnym wieczorem a więc mieliśmy okazję widzieć je jeszcze w świetle dziennym co wzbudziło nasz zachwyt, jednak żadne słowa nie są w stanie opisać piękna księstwa nocą. Gra świateł miasta, podświetlone wybrzeże i jachty w porcie, księżyc na niebie, luksusowe samochody, piękni ludzie (aż niemożliwe żeby w jednym miejscu ich tylu było) sprawiło, że można się było tam poczuć jak w bajce! Niestety w tym luksusie i przepychu można się było jedynie utożsamiać z kopciuszkiem. W Monaco mieliśmy okazję zobaczyć gmach muzeum oceanograficznego, które zostało założone w 1910 r. przez księcia Alberta I , pałac książęcy księcia Monaco którego początki sięgają 1215 r., katedrę Św.Mikołaja w której znajduje się grobowiec księżnej Grece Kelly oraz panoramę miasta i portu, a w Monte Carlo podziwiać Monte Carlo Casino czyli plac zabaw dla dużych i zamożnych chłopców.

Uwieńczeniem naszej wycieczki była Wenecja. To przepiękne miasto zbudowane na wodzie a poprzecinane malowniczymi kanałami stanowi prawdziwy cud. Naszą wycieczkę po Wenecji zaczęliśmy oczywiście od placu Świętego Marka ,,Piazza San Marco" gdzie m.in. podziwialiśmy Pałac Dożów, dzwonnicę Św. Marka, wieżę zegarową i zwiedziliśmy katedrę Świętego Marka. Zanim tam jednak dotarliśmy przeszliśmy obok mostu westchnień. Docelowym miejscem naszego zwiedzania był Most Rialto do którego dotarliśmy malowniczymi uliczkami podziwiając po drodze urzekające zaułki i kanały, gondolierów, operę Wenecką czy konsulat honorowy Rzeczpospolitej Polskiej. A na koniec podróży łódeczkami po Canal Grande! Niesamowite wrażenie.

Podsumowując / Reasumując: jechaliśmy na wycieczkę 12 dniową a wróciliśmy po 14 dniach cali, zdrowi i zadowoleni, zwiedziliśmy Francję, Hiszpanię, Monaco i Włochy, a co najlepsze spędziliśmy ten czas w wyśmienitym towarzystwie!

Czego można więcej chcieć ................

 

 

                                                                        nieco starsza młodzież Iwona

 

 

Z wizytą w Berlinie !!!

 

19 czerwca  wczesnym rankiem grupa słuchaczy udała się na tak bardzo wyczekiwaną wycieczkę.Już w trakcie podróży mieliśmy możliwość wysłuchania przygotowanej przez pana Andrzeja Kirmiela wykładu, gawędy, duchowej uczty na temat dziejów Berlina.W drodze do centrum zwiedziliśmy park Treptow, następnie pod berlińską katedrą ewangielicką pożegnaliśmy się z autokarem i ruszyliśmy na pieszy spacer ulicami Berlina.Wczasie tego długiego spaceru zobaczyliśmy bardzo dużo zabytków wysokiej klasy, między innymi Nowy Odwach ze współczesną rzeźbą piety wewnątrz budynku,obejrzeliśmy budynki berlińskiego uniwersytetu Humboldtów i wreszcie dotarliśmy na uchodzący za najpiękniejszy plac w Berlinie Gendarmenmarkt, co oznacza Plac Żandarmerii.Znajdują się tam pełniące obecnie funkcje muzeum Katedra niemiecka,Katedra francuska oraz Konzerthaus.Zwiedziliśmy też polską katedrę pod wezwaniem św.Jadwigi.Podziwiając architekturę słynnej Unter den Linden dotarliśmy pod katedrę ewangielicką.Po zwiedzeniu katedry udaliśmy się pod Reichstag,gdzie oczekiwali na nas przedstawiciele naszego gospodarza, członkowie Zarządu Stowarzyszenia Miast Partnerskich Wilmersdorf pan Frank Zwiener pracownik bawarskiego parlamentarzysty,Pan Joachim Krüger Prezes Stowarzyszenia Miast Partnerskich oraz Jola i Raimar Bähr odpowiedzialni w tym stowarzyszeniu za kontakty z Międzyrzeczem.Zwiedzanie Reichstagu rozpoczęliśmy od krótkiej prelekcji przedstawiającej, historię Reichstagu przed i po zjednoczeniu Niemiec, jego budowy i rewitalizacji oraz zakres i system prac parlamentu, jego skład, wybory i konstytucyjne prerogatywy przysługujące Bundestagowi i Bundesratowi.Prelekcję wygłosił w języku niemieckim pracownik Bundestagu/pracownik posła z Bawarii a zarazem członek goszczącego nas stowarzyszenia i nasz przewodnik Pan Frank Zwiener/zrozumienie  zaś ,tłumacząc na polski Jola Bähr.W upominku każdy z nas otrzymał wydawnictwo w języku polskim ,,Zwiedzamy Bundestag-architektura,sztuka i funkcje gmachów Parlamentu".Po zakończeniu zwiedzania wraz z naszymi gospodarzami udaliśmy się do celu naszej wizyty - Ratusza dzielnicy Charlottenburg Wilmersdorf, gdzie oczekiwali na nas nasi niemieccy przyjaciele z poczęstunkiem, był szampan i napoje chłodzące,ciasteczka i produkty własnego wyrobu, a przede wszystkim wspaniała i jakże serdeczna atmosfera.Wszystko co dobre ma jednak niestety swój koniec, więc i nasze przyjęcie połączone ze zwiedzaniem pięknego ratusza, dobiegło końca i czas było wracać do domu.

Chcieliśmy serdecznie podziękować wszystkim już tutaj wymienionym osobom, to jest panom Frankowi Zwiener,Joachimowi Krüger,który oprowadzał nas po ratuszu Charlottenburg Wilmersdorj i wspaniale o nim opowiadał oraz państwu Joli i Raimarowi Bähr,ale także wszystkim pozostałym członkom stowarzyszenia Ulrike,Laurze,Elżbiecie i wszystkim pozostałym za niebagatelny wkład w tę imprezę.Dziękujemy Panu Burmistrzowi dzielnicy Charlottenburg Wilmersdorf Panu Reinhardowi Naumanowi i całej Radzie Dzielnicy za umożliwienie nam zwiedzenia tego wspaniełego ratusza.Wizyta ta zwiększyła chęć podtrzymywania i zacieśnienia kontaktów MUTW ze Stowarzyszeniem Miast Partnerskich Wilmersdorf.Liczymy mocno na pomoc w tym zakresie obu Panów Burmistrzów.

 

 Stolpen - Basteje - Twierdza Königstein !!!

 

 W dniu 30.05.2015 r. odbyliśmy wspaniałą wycieczkę do Szwajcarii Saksońskiej zwiedzając :

 Stolpen - zamek Augusta II Mocnego, miejsce więzienia słynnej hrabiny Cosel.Zamek wqznosi się na skale z bazaltu kolumnowego, którego wiek określa się na 25 milionów lat.

Basteje - czyli Nadbałtyckie Góry Piaskowe z pięknymi widokami na zakole Łaby

Twierdza Königstein - najsłynniejsza i nie zdobyta z czasów Saskich nad Łabą.

Wszystko to zobaczyliśmy i podziwialiśmy pod przewodnictwem wspaniałego pilota i przewodnika Michała Woźniaka, za co bardzo serdecznie dziękujemy.

 

 Wycieczka do Torunia .

 

Zadowoleni z rozpoczętych wakacji i wystraszeni nieco prognozami pogody , zaraz na drugi dzień po zakończeniu roku akademickiego, 26 czerwca o godz. 6ºº wybraliśmy się na wycieczkę turystyczno-krajoznawczą do , jak się okazało , przepięknego Torunia. Z uwagi na mnogość toruńskich zabytków i urokliwość tego pięknego miasta, stanęliśmy przed trudnym wyborem. Podczas pierwszej, jednodniowej wycieczki postanowaliśmy zdecydować się na jedną z wielu tras wycieczkowych i zwiedziliśmy toruńskie stare miasto z krzywą wieżą, pierwszą polską Oficerską Szkołą Marynarki Wojennej, nabrzeżem Wisły, ratuszem i katedrą pod wezwaniem dwóch świętych Janów- Chrzciciela i Ewangielisty oraz Muzeum Dom Kopernika. Po zwiedzeniu tych obiektów wyruszyliśmy jeszcze na 45-minutowy rejs barką motorową po Wiśle, podczas którego przez głośniki na pokładzie wysłuchaliśmy opowieści/wykładu/ na temat zabytków Torunia. Po zakończonym rejsie jeszcze wolna godzinka na spokojny spacer po ulicach Torunia, możliwość zakupienia pamiątek oraz słynnych toruńskich pierników. Pełni wrażeń z postanowieniem ponawiania podobnych wycieczek-etapowego poznawania tego uroczego miasta wróciliśmy do autokaru i ze śpiewem na ustach około godz.22³º wróciliśmy do Międzyrzecza(domowe pielesze).

 

Relacja - Andrzej Kiczka

Foto      - Marlena i Bogusław Stopkowie

             - L.Machlański

 

 GRECJA-Perły Hellady/23 Wrzesień-3 Październik 2014 r./

 

 Doroczne wakacyjne przywitanie się z morzem !!!

 

13 czerwca o godzinie 7ºº rano w sile 48 osób wyruszyliśmy na plażę w Międzyzdrojach, przywitać sie z morzem przed rozpoczęciem wakacji. Frekwencja tym razem była średnia, gdyż prognozy meteorologiczne były delikatnie mówiąc niezbyt zachęcające. Liczyliśmy jednak, że pogoda zakpi z prognoz i nas nie zawiedzie. Niestety zakpiła z nas i prognozy się sprawdziły, było chłodno, wietrznie i deszczowo. Nie przeszkodziło to jednak nam całkowicie. Po przybyciu na miejsce, tradycyjnie udaliśmy się na plażę zobaczyć morze, pochodzić brzegiem w morskiej wodzie a nawet poleżeć na morskim piasku. Po tej wizycie na plaży , każdy z uczestników organizował sobie zwiedzanie Międzyzdrojów we własnym zakresie. Jedni ten czas spędzali na zakupach inni na smażonej rybce z piwkiem, a jeszcze inni wsiedli w tramwaj turystyczny i za drobną opłatą zwiedzali miasto.

 

Ogród dendrologiczny - Przelewice

 

21.05.2014 r. słuchacze MUTW odbyli wycieczkę do Ogrodu Dendrologicznego w Przelewicach. Ogród to powierzchnia około 30 ha wraz z pałacem na której znajduje się 1300 gatunków drzew,krzewów,roślin zielonych wiele gatunków i odmian magnolii. różaneczników. Na terenie ogrodu wyznaczone są ścieżki , trasy spacerowe i miejsca odpoczynku.Pokonując trasę ogrodu zwiedzalismy między innymi - ogród japoński,wrzosowisko,polanę śródleśną,wąwóz drzew iglastych, żródlisko,łąkę centralną,staw centralny,ogród skalny,trzy stawy i aleję kalinową. Na końcu spaceru na polanie rozpaliliśmy ognisko i smażąc kiełbaski zakończyliśmy wycieczkę po ogrodzie. O pięknie ogrodu dendrologicznego niech mówią załączone fotografie.

WAKACYJNE POWITANIE MORZA-MIĘDZYZDROJE 17.06.2013

Tradycyjnie na zakończenie roku akademickiego, tym razem 60 osobowa grupa słuchacz UTW , wybrała się na jednodniowy wyjazd do Międzyzdrojów, przywitac się wakacyjnie z morzem. Pogoda nam dopisała, było ciepło i słonecznie więc się opalalismy, spacerowalismy po molo, przeszlismy Aleją Gwiazd. Każdy chciał zrobic zdjęcie z Kolbergerem czy Holoubkiem. Byc‘ nad morzem i nie skosztowac’ rybki z chłodnym piwkiem ? Smakowało tylko drogo.

 ZWIEDZAMY ZABYTKI POCZDAMU !!!

5 czerwca 2013r. wyjazd do Poczdamu , położonego nad Hawelą, będącego stolicą Brandenburgii. Poczdam to miasto pałaców, ogrodów i wielu innych atrakcji turystycznych.Zwiedzalismy sale Pałacu Cecilienhof w Nowym Ogrodzie, gdzie odbyła się Konferencja Poczdamska w 1945 roku. Bylismy w kompleksie parkowo-pałacowym Sanssouci wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO , podziwiając sale pałacowe i ogrody.Spacerowalismy po uliczkach urokliwego Starego Rynku Poczdamu.

 

 CHORWACJA/BOŚNIA i HERCEGOWINA/CZARNOGÓRA - 2013

 

W dniach od 20.09 do 29.09.2013 roku słuchacze UTW udali się na wycieczke do Słowenii, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny.

Jak przystało na tak zacne grono podróżników dobre humory dopisywały nam od samego początku, a to wszystko za wstawiennictwem, czego jeszcze na początku nie wiedzieliśmy, św. Ritki i to nie są wcale żarty, bo kto inny jak nie Ona rozładowała korki w Austrii, przegoniła chmury znad jezior Plitwickich, a przede wszystkim dbała o nasze wyśmienite samopoczucie i dobrą zabawę. Święta Ritko wielkie dzięki! Wracając jednak do programu naszej wycieczki na pewno na długo w naszej pamięci pozostaną niesamowite i zapierające dech w wpiersi widoki, ,,ochy i achy" były na porządku dziennym bo jak tu się nie ekscytować lazurową wodą, błękitnym niebem icieplutką aurą. W naszej pamięci na długo pozostaną zwiedzane Split, Trogir czy Dubrownik, który nie tylko urzekł nas swoim majestatem ale również wyśmienitą kuchnią. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że najlepiej owoce morza smakują właśnie tam, a degustowane w scenerii starych uliczek to uczta nie tylko dla podniebienia ale również dla zmysłów. Nie zapomniany pozostanie na pewno również ,,fish piknik" z degustacją rakiji, pyszną grillowaną makrelą a zakończony tańcami. Chociaż Chorwacja nas urzekła i sprawiła, że z całą pewnością tam wrócimy to ruszyliśmy w dalszą podróż na podbój Czarnogóry i też zachęcamy wręcz namawiamy do odwiedzenia tego kraju, szerokie plaże i w dodatku nie kamieniste, widoki równie zachwycające, kuchnia doskonała, rakija równie dobra a Kotor i Budva, które mieliśmy okazję zwiedzić zachwyciły. Kto nie był koniecznie musi zobaczyć i sprawdzić samemu. Uwieńczeniem naszej wycieczki było Medjugorie.

 

P.S. Rakije degustowaliśmy, figami się zajadaliśmy, owoce morza skosztowaliśmy, pamiątki kupiliśmy (olejki i saszetki lawendowe, figi suszone, napoje wyskokowe, miodek kasztanowy), tyłeczki w ciepłej wodzie wymoczyliśmy, w słonku się wygrzaliśmy, jednym słowem wycieczka się udała co też zawdzięczamy naszej wspaniałej przewodniczce ,,mamuśce" Małgosi. Dziękujemy za niezapomniane wrażenia i profesjonalizm ! A dla tych co nie byli mam tylko jedno do powiedzenia ,,Żałujcie, że Was tam nie było".

  Podróżniczka  Iwona

Budziszyn - 09.05.2013r.

Wrocław - 18.10.2012 r.

Złote Piaski - 29.05-09.06.2012 r.

Barcelona - 15.09.-26.09.2011 r.